Jeżeli się spodoba - zostaw łapkę w górę :)

sobota, 20 lutego 2016

Wstęp


Foto: Dawid Biszczan - syn :)

Człowiek, jest istotą myślącą - wiem "nie odkrywam Ameryki", jednak czasami nasze pomysły, przemyślenia, pasje pozostają tylko w naszych głowach. Mając prawie 40 lat uznałem, że muszę spróbować zaprezentować swoje prace szerszej publiczności, licząc na pozytywną i konstruktywną krytykę.
Zawsze kochałem bawić się fotografią, początkowo jako nastolatek przy użyciu aparatu Smena 8M szukałem ujęć w plenerze uczyłem się sposobu działania aparatu z kliszą światłoczułą. Czyniłem to nieporadnie i o ile pamiętam nie zawsze po wywołaniu filmu wszystko było widać. Jednak samodzielne próby wywoływania w domowej ciemni, uświadomiły mi trudność i czasochłonność tej zabawy, a jednocześnie dawały wielką satysfakcję. Wieszając na sznurku przy pomocy spinacza mokrą, świeżo wywołaną fotografię na której pokazał się czytelny obraz - miłe uczucie i duma, że coś wyszło. Lata mijały, a koszty zabawy przerastały..., jednak co jakiś czas wracałem do prób z aparatem.
Studia, stała praca, założenie rodziny spowodowały, że zdjęcia miały charakter typowo dokumentacyjny i mało przemyślany. Nie myślałem nad parametrami prawidłowej kompozycji i aspektami technicznymi zdjęcia czy aparatu, a jedynie pstrykałem w programach automatycznych czy też półautomatycznych. Był to, już czas aparatów kompaktowych, a pierwszą lustrzanką była Minolta Dynax 505Si, którą wspominam z sentymentem.
Kilka ostatnich lat, to bardziej przemyślane korzystanie z aparatu i szukanie kreatywniejszych ujęć z manualnymi ustawieniami aparatu. Wstyd się przyznać, że zajęło mi około 20 lat aby wrócić do podstaw i poprzez artykuły internetowe, prasę i poradniki fotograficzne zająć się swoją pasją, jak należy. Zgłębiam swoją wiedzę, czytam w wolnym czasie i dużo "pstrykam" analizując, co ciągle robię źle - ciesząc się z dobrych ujęć. Mam świadomość swojej niedoskonałości i popełnianych błędów, jednocześnie dostrzegając systematyczną poprawę. Dużo dało mi zgłębianie lektury książek autorstwa Bryana Petersona - "Fotografia bez tajemnic", "Ekspozycja bez tajemnic", "Kompozycja bez tajemnic". Autor ten pisze w bardzo przystępny sposób, podając jednocześnie przykładowe zdjęcia z opisem parametrów aparatu i fotografii. Do mnie to przemawia i wiele zawdzięczam tym poradnikom.
Trochę się rozpisałem i może być to zbyt nudne do czytania, jednak chciałem jakoś uzasadnić motywację do założenia tego bloga. Postaram się zamieszczać swoje przykładowe fotografie z opisem parametrów, miejsca i pomysłu na nie. Oczekuję, że moje umiejętności i wiedza, którą będę rozwijał i utrwalał prezentując i opisując zdjęcia zaprocentują w przyszłości.
Domyślam się, że moja pomysły na zdjęcie, sposób kadrowania, komponowania czy doboru parametrów wiele osób może krytykować i uważać za błędny. Myślę jednak, że dojrzałem do tego aby przyjmować pozytywną krytykę i wiem, że sporo na tym skorzystam. Fotografia trochę jak malarstwo czy rzeźba, będzie zawsze znajdować w społeczeństwie osoby doceniające kadr, jak i tych, którzy mają całkowicie odmienne zdanie. Gusty są różne i o nich się nie dyskutuje. Liczę na wasz pozytywny odbiór moich prac i zachęcam do zaglądania... :)

W przypadku pytań, sugestii zapraszam do kontaktu: abiszczan@gmail.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się z każdej opinii i liczę na konstruktywną krytykę. Proszę tylko o kulturę słowa. Komentarze wulgarne i zawierające niewłaściwe treści będą usuwane.

Napisz do mnie :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *